Hofex 2004 - I miejsce Darka na konkursie barmańskim w Hong Kongu

Przypuszczam, że nazwa Hofex większości czytelnikom nic nie mówi, ale dla uczestników wyprawy do Hong Kongu w składzie: Ryszard Berent (Prezydent SPB), Aleksandra Becela, Eugeniusz Dydko i Dariusz Kosiorek (autor tekstu), zostanie na długo w pamięci. Pod nazwą to kryją się bowiem największe targi gastronomiczne w Azji, odbywające się co rok o tej porze w supernowoczesnym centrum wystawienniczym w Hong Kongu. Przy ich okazji organizuje się różne imprezy towarzyszące a wśród nich zawody barmańskie. W tym roku, kiedy to targi zorganizowano po raz 10-ty, zaproszenie na nie otrzymała także reprezentacja Polski.

Konkurs barmanów trwał trzy dni. Pierwszy - był dniem rywalizacji w stylu klasycznym w dwóch kategoriach: pre-dinner i long drink. Patronat nad tą częścią zawodów objęły firmy Absolut i Bols. Drugi dzień, to również popisy "klasyków", tym razem pod patronatem ginu Bombay Sapphire i rumu Bacardi, który był też składnikiem obowiązkowym receptur freestailerów podczas ostatniego dnia mistrzostw.Impreza odbywała się w centralnym punkcie hali wystawowej, dzięki czemu wśród licznie zgromadzonej widowni nie zabrakło ani wystawców ani gości odwiedzających targi. W obu kategoriach konkursu klasycznego każdy barman musiał przygotować dwie porcje napoju. Jedną w kieliszku koktajlowym a drugą w czterech kieliszkach degustacyjnych, równo, bez dolewania. Technika wykonania była surowo oceniana. Jako pierwsza z reprezentacji Polski startowała Ola Becela. Wyróżniała się spośród innych uczestników wzorowym sposobem przygotowania drinków wynikającym z dużego doświadczenia zawodowego. Aż miło było popatrzeć na płynność jej ruchów, wykonywanych zawsze we właściwej kolejności. Niewiele zabrakło jej do zajęcia pierwszego miejsca, które ostatecznie przypadło australijskiemu barmanowi Loyowi Katadze. Jak się później okazało start Oli był przedsmakiem wielkiego sukcesu reprezentacji SPB
Następnego dnia w szranki stanął Darek Kosiorek, znany z wzorowej techniki, ale tym razem udało mu się znaleźć wspólny mianownik zarówno dla techniki jak i smaku drinków, co przełożyło się na ... Tak, tak... na pierwsze miejsce w konkursie. Tytuł mistrza powędrował w jego ręce. Po ogłoszeniu wyników w obozie polskim zapanowała wielka radość. Inne ekipy gratulowały nam sukcesów i jednogłośnie uznały reprezentację SPB za najlepiej przygotowaną do konkursu.
Trzeci dzień to zmagania barmanów stylu wolnego. Główną atrakcją całej trzydniowej imprezy okazały się pokazy w wykonaniu byłego Mistrza Świata w stylu dowolnym Eugeniusz Dytko, które wzbudzały ogromne uznanie zarówno publiczności jak i barmanów ze wszystkich stron świata. Po zakończeniu występu długo rozdawał autografy.
Konkurs zainteresował nawet przedstawicieli polskiej dyplomacji w Hong Kongu. Występom barmanów przyglądał się Konsul Handlowy RP, który nie krył zadowolenia z naszych osiągnięć.

Wieczory, zaplanowane przez gospodarzy - miejscowe stowarzyszenia barmanów (HKBA), któremu przewodzi Neil Wong, upłynęły nam na wycieczkach w różne charakterystyczne dla Hong Kongu miejsca. Pewne jest, ze targi HOFEX 2004 na długo pozostaną w pamięci reprezentacji polskich barmanów, a przez Darka Kosiorka szczególnie zapamiętany będzie 11 lutego. Mimo męczącego kilkunastogodzinnego lotu do Polski, uśmiech gościł na naszych twarzach przez całą podróż. Tym występem SPB udowodniło swoją silną pozycję na świecie.

 

Z barmańskimi pozdrowieniami,
Darek Kosiorek