2nd International Alpe Adria Cocktail Competition - Udine 30.11 - 02 12.2009

W dniu 30 listopada odbył się międzynarodowy konkurs barmański w stylu klasycznym, w kategorii - long drink. Zorganizowany przez sekcje wenecką włoskiego stowarzyszenia – AIBES.


Wystartowało w konkursie  24 zawodników z 7 krajów:
- C.B.A – Czech Republic
- D.B.S – Slovenia
- O.B.U – Austria
- P.B.A – Poland
- S.B.H – Hungary
- S.K.B.A – Slovak Republic
- A.I.B.E.S – Italy
( barmani z Chorwacji – H.U.B nie odpowiedzieli na zaproszenie i nie uczestniczyli w imprezie ).

Na początku tej relacji z naszego pobytu we Włoszech, chciałbym nadmienić, że od momentu  przyjazdu do hotelu byliśmy pod wrażeniem gościnności gospodarzy z jaka nas przywitali i serdeczności jaką darzyli wszystkich zaproszonych gości.
Z zaplanowanej na godzinę 15.30 odprawy otrzymaliśmy z Piotrem Smolarzem jedynie informacje że możemy już przygotowywać dekoracje i jak wszyscy będą gotowi to nastąpi losowanie numerów startowych, czyli tak naprawdę odprawy nie było. W efekcie dla niektórych zawodników dekoracje musiały wytrzymać ponad godzinę albo i dłużej zanim trafiły do stolika sędziowskiego, a na taką niespodziankę nie byli chyba wszyscy przygotowani.
Po  godzinie kiedy już wszystkie dekoracje były gotowe, nastąpiło losowanie numerów startowych w konkursie. Wylosowaliśmy z Piotrem, odpowiednio numery: 1 i 21.

W konkursie wystartowało po 2 zawodników z każdego kraju z wyjątkiem Włoch ( 8 uczestników ) i Słowenii ( 6 uczestników ) wśród zawodników startujących można nadmienić obecność wicemistrzyni świata z Berlina -  Sarka Janowa z Czech ( 3 miejsce – Berlin 2009). Konkurs odbył się na terenie sali konferencyjnej gdzie równocześnie startowało 4 zawodników.
Pod koniec zawodów otrzymaliśmy informacje, ze w połowie trwającego konkursu nastąpiła zmiana sędziów.

Po bardzo sprawnie przebiegającym konkursie, nastąpiło wręczenie dyplomów wraz ze statuetkami dla każdego uczestnika, i rozdanie nagród od 5-tego miejsca, specjalnej nagrody za dekoracje, technikę pracy.
Niestety nie wytypowano Nas do żadnej z wymienionych nagród, w efekcie  końcowym uplasowaliśmy się na miejscach: 9 i 16.

Wiedząc ze Dawid z Węgier przywiózł kilka pucharów, postanowiliśmy nie być gorsi i przywieźć więcej o jeden  – co można zobaczyć na zdjęciach poniżej.      

Przy okazji chcieliśmy podziękować Panu Prezydentowi Ryszardowi Berentowi za zaproszenie i możliwość wzięcia udziału w tej międzynarodowej imprezie i za pomoc w organizacji.

Ja w moim imieniu dziękuję również Piotrowi Smolarzowi za miłe towarzystwo, wsparcie podczas zawodów i dobrą zabawę integracyjną z barmanami obecnymi na imprezie organizowanej przez AIBES.

Z barmańskim pozdrowieniem
Łukasz Wójcik i Piotr Smolarz

PS. Dla zainteresowanych ***

Tutaj pozwolę sobie dodać tą najistotniejsza rzecz jaka jest na pewno dla większości z nas barmanów, czyli prawidłowe wykonanie techniczne, prezentowanego przez nas cocktailu.

A ponieważ tutaj nie przebiegło wszystko po mojej myśli, bo dostałem aż 5 punktów karnych, uważam ze interesujące jest zarobienie przeze mnie 3 punktów karnych wynikających raczej z nieświadomości niż popełnionego błędu i głupoty, i tym chciałbym się podzielić.
Pozostałe 2 punkty ujemne biorę na siebie, bo jeden jest z mojej winy – rozlanie, a kolejny jeden pozostawiam bez komentarza.

Swojego drinka uzupełniałem napojem gazowanym, ponieważ w recepturze było top up, powinienem zacząć nalewanie od strony lewej do prawej do czterech kieliszków, a  następnie wrócić z prawej do lewej dokonując drugiego uzupełnienia. Tak miała wyglądać prawidłowa praca i to dotyczy również rozlewania z shakera od lewej do prawej i powrót, kończąc na pierwszym kieliszku oczywiście mając po równo porozlewane składniki a w shakerze sam lód.
O dziwo rozlanie z shakera zrobiłem prawidłowo, ale niestety nalewanie toniku zacząłem od ostatniego kieliszka cocktailowego czyli od strony prawej do lewej i zrobiłem to tylko raz, za jednym razem uzupełniłem cocktail w każdym kieliszku, a powinienem był jeszcze wrócić i  raz dopełnić tylko ze w przeciwnym kierunku zaczynając całe rozlewanie. Te 3 punkty zostaną już w mojej pamięci na cale życie, a dodam ze do tej pory, nigdy wcześniej mi jeszcze nikt nie zwrócił na to uwagi i sam tego tez nie widziałem, za co jestem bardzo wdzięczny włoskim sędziom, którzy pracowali przy nas tego wieczoru, dla tego wywiozłem z Włoch to doświadczenie którym chciałbym w tym fragmencie tekstu się podzielić.
Okazana wdzięczność sędziom, najbardziej oddadzą załączone zdjęcia.

Nawiasem mówiąc te 3 punkty dawały mi miejsce na podium, mam nadzieje ze za rok nasi reprezentanci jak zostaniemy zaproszeni przez AIBES, będą mieli na uwadze "spilling" we Włoszech.

Pozdrawiam
Łukasz Wójcik

 

Fotorelacja