Grand Marnier Trophy 2010 - Nicea

W czerwcu w przepięknym nad morskim mieście – Nicea, odbył się europejski finał konkursu barmańskiego "GRAND MARNIER TROPHY 2010". Głównym sponsorem tej imprezy była firma Lapostolle-Marnier właściciel wytwórni likieru klasy Premium o smaku pomarańczy na bazie koniaku.
Organizator zatroszczył się o wszystkie szczegóły dotyczące zakwaterowania  i wypełnienia czasu wolnego dla całej grupy uczestników konkursu. Trzydniowa przygoda z "Grand Marnier" zaczęła się już od godziny 18.00 pierwszego dnia,  gdzie wszyscy mogliśmy razem się  lepiej poznać przy lampce wina na wczesnej kolacji.

Konkurs odbył się drugiego dnia , był na tyle sprawnie przeprowadzony, że organizatorzy dla niektórych uczestników dostarczyli ostatnie produkty w ostatniej chwili ("za pięć dwunasta").

Atmosfera podczas zmagań barmańskich była naprawdę bardzo koleżeńska, a sam konkurs osobiście odbieram jak swego rodzaju warsztaty barmańskie na których mogłem pogłębić swoją wiedzę na temat likieru Grand Marnier ( obecnie mój faworyt jeśli chodzi o likier o smaku pomarańczy), ale też nie omieszkałem podpatrzeć i podpytać o jakieś nowinki w sztuce barmańskiej.

I tak mimo dobrej atmosfery niestety nadszedł kluczowy moment odczytania wyników i ogłoszenia tego, kto stworzył najlepszy koktajl. W pierwszej trójce niestety nie znalazła się Polska, również nasz kolega Łukasz Wójcik reprezentujący Irlandię też nie miał tej przyjemności.

W roku 2010 europejski finał Grand Marnier Trophy wygrał Szwed, na miejscu drugim znalazł się fenomenalny barman z Estoni – Kristo Tomingas ( dwa tygodnie przed tymi zawodami wygrał konkurs klasyczny na Taiwanie), a na pozycji trzeciej był Włoch . Ja reprezentując Polskę uplasowałem się na pozycji 17 – na otarcie łez dowiedziałem się, że Polska otrzymała wyróżnienie za nienaganną technikę pracy, tak więc z całą pewnością jestem zadowolony z tej przygody. Na pewno należy wspomnieć o wysokiej pozycji Łukasza Wójcika – 7 miejsce, poza tym Łukasz przez cały okres konkursu był duszą towarzystwa.

Trzeciego, niestety ostatniego dnia mieliśmy okazję uczestniczyć w uroczystym obiedzie w letniej rezydencji Państwa Lapostolle-Marnier kilkanaście kilometrów od Nicei.

Jako młody barman nie zawsze muszę trafić w gust ze smakiem, jednak wszystko co mogę zrobić to zaprezentować bezbłędną i perfekcyjną technikę pracy za barem. Dlatego też chciałem podziękować Panu Dariuszowi Kosiorkowi, ponieważ to pod jego okiem miałem okazję doskonalić  pierwsze kroki

barmaństwa klasycznego. Dziś już wiem że do sukcesu pracy za barem potrzebna jest ciężka praca i doświadczenie, które jako barman mogę zdobyć poprzez uczestniczenie w tego typu konkursach.

W konkursie uczestniczyli przedstawiciele 21 europejskich państw, w tym oczywiście Polska, a żeby to lepiej przedstawić zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Szczególne podziękowania należą się oczywiście dla Pana Ryszarda Berenta, który rekomendował moją osobę i mimo faktu że nie mieliśmy w tym roku eliminacji do tego konkursu w Polsce, mogłem wystartować i reprezentować Polskę.

 

Pozdrawiam
Grzegorz Szumski

 

Fotorelacja w skrócie - więcej w zakladce galeria