Long... long... way... - Beijing 2012

W dniach od 5-10.10.2012 w odległej Azji a dokładniej w stolicy Chin – Pekinie odbył się 61 Międzynarodowy Kongres Barmanów. Była to druga odsłona nowej edycji konkursu barmańskiego w stylu classic i flair. Tym razem w drodze eliminacji w Polsce zwyciężyli Monika Krzemieniewska z Poznania – reprezentując kraj w stylu classic oraz broniący zeszłorocznego tytułu Mistrza Świata Marek Posłuszny  z Bielsko Białej reprezentujący kategorię flair.

Podróż samolotem w obydwie strony były dość męczące gdyż trwały około 9 godzin. Trzeba było się także przestawić do innej strefy czasowej – różnica wynosiła sześć godzin. Na miejsce po przylocie dotarliśmy transferem z lotniska, które zachwyciło nas swoim rozmiarem.  Na kongres dotarło ponad 400 barmanów z całego świata, jakże miło było spotkać znajome twarze. Kolejność kongresu nieco się różniła od zeszłorocznego Warszawskiego.

Drugiego dnia odbyły się całodniowe obrady z prezydentami i przedstawicieli organizacji barmańskich, w tym samym czasie odbywały się master klasy dla pozostałych uczestników. Wieczorem  odprawa flairu i oczekiwanie na informacje z jakim numerem będzie odbywał się pokaz eliminacyjny. Życzyliśmy, aby odbyło się to popołudniu i tak też udało się wylosować szczęśliwy numer 47. Kolejny dzień to eliminacje flairu. Jakże szczęśliwi byliśmy gdy podczas wieczornego ogłaszania wyników usłyszeliśmy, że nasz rodak dostał się do finałowej szóstki i będzie dalej walczyć o tytuł Mistrza Świata. Emocje były dość duże. Już następnego dnia mogliśmy oglądać zmagania dwójki naszych zawodników. Kategoria after dinner w której startowała nasza koleżanka odbywał się po obiedzie. Monika startowała z numerem pierwszym –  podczas odprawy nie było losowania – numery zostały ustalone z góry. Miło było także popatrzeć na finałowy występ Marka, który przygotował show inne niż w eliminacjach.

Najbardziej emocjonującym momentem podczas całego konkursu okazało się ogłoszenie wyników. Nasi reprezentanci zajęli wysokie czwarte (Monika Krzemieniewska)oraz drugie miejsce (Marek Posłuszny). Przedostatniego dnia odbyła się wycieczka objazdowa podczas której zwiedziliśmy słynny mur chiński oraz Zakazane Miasto.

Kończąc te kilka słów wspomnienia, chciałabym bardzo serdecznie podziękować wszystkim życzliwym i pomocnym mi osobom. Podróż do Pekinu była dla mnie ogromnym i niesamowitym przeżyciem, którego na pewno na długo… długo… długo nie zapomnę.

Z pozdrowieniem barmańskim
Monika Krzemieniewska

 

Kilka słów komentarza do występu naszych reprezentantów.

Występ Moniki Krzemieniewskiej oceniam bardzo wysoko. Surowy sędzia techniczny Guy Mussart- prezydent ABF zauważył nieznaczne błędy w technice pracy Moniki jednak był to raczej wynik startowej tremy niż braku umiejętności. Zabrakło 5 pkt. do podium co jak na pierwszy występ  na tak prestżowym konkursie należy uznać za życiowy sukces Moniki. Gratulacje!!!!!!!

W nieco innej roli na Mistrzostwach Świata występował Marek Posłuszny który jechał do Pekinu bronić tytułu Mistrza z Warszawy. Obronić tytuł w Pekinie było niezmiernie trudno albowiem już sam awans do finałowej, niezwykle wyrównanej szóstki był  sporym wyzwaniem.
Doskonały,najlepszy z całej stawki pokaz w finale w wykonaniu Marka nie wystarczył  aby obronić tytuł albowiem sędziowie degustacyjni znacznie wyżej ocenili drinka najgroźniejszego konkurenta do tytułu Urugwajczyka Juana Pablo Santiago . Trochę to niesprawiedliwe ale cóż taki już los mistrza.
Tytuł wice mistrza świata to  kolejny sukces polskiego barmana który potwierdził przynależność do Światowej elity flair. Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!

 

z barmańskim pozdrowieniem
Ryszard Berent

 

Fotorelacja