"Krakowiacy i Górale" - polska reprezentacja na krańcu świata - relacja z Tajlandii

Przygoda życia zakończona. Już kilka dni spędzonych w naszym pięknym kraju pozwoliło, by euforia opadła lub przynajmniej zmniejszyła się na tyle, by opisać w kilku słowach to, co się działo podczas tego niezwykłego wyjazdu na jeden z piękniejszych krańców świata jakim jest Tajlandia.
Ale i nie tylko, bo podczas naszego dwutygodniowego wyjazdu zwiedziliśmy  również wiele innych ciekawych miejsc, między innymi Singapur, Malezję i oczywiście miejsce przeznaczenia Tajlandię, w której to odbywały się Międzynarodowe Mistrzostwa Azji, Barmańskie rzecz jasna.

14.03.2015
Data, której chyba długo nie zapomnę. Dzień konkursu, który odbywał się na otwartej scenie w centrum handlowym, co sprawiało, że spora grupa kibiców po prostu robiła sobie przerwę w zakupach i z zaciekawieniem spoglądała na to, co dzieje się na scenie. Temperatura przekraczająca 35’,  wilgotność bardzo, ale to bardzo wysoka, nie do opisania i oczywiście temu wszystkiemu towarzyszący stres konkursowy na ziemiach nieznanych <śmiech>.
Konkurs bardzo trudny i wymagający między innymi dlatego, że na wynik końcowy wszystko miało wpływ, zaczynając od ubioru, osobistej postawy, fryzury (tak! to nie żart ), nazwy koktajlu, inspiracji przygotowanej w języku angielskim, oraz dwóch etapów konkursowych. Pierwszy etap - każdy z zawodników miał do przygotowania klasyczny tajski koktajl „Thai Sabai” za który byliśmy wszyscy surowo oceniani nie tylko technicznie, ale również organoleptycznie. Komisja degustacyjna miała nie byle jaki orzech do zgryzienia, gdyż każdy z zawodników miał do przygotowania ten sam koktajl w 3 porcjach, limit czasu 3 min. Pomimo doświadczenia konkursowego i bardzo mocnego warsztatu technicznego od Wojtka Urbańskiego i pomimo, że  przejazd na 0 pkt. Karnych -  po pierwszym etapie uplasowałem się z 4 wynikiem na miejscu 7 tracąc zaledwie 1.5 pkt.

Za to kolejny etap - ostateczna rozgrywka i bardzo dobry nr startowy 17, pozwoliły mi podpatrzeć jakich błędów się wystrzegać i odpowiednio przygotować swoją prezentację, by była jasna i zrozumiała dla wszystkich.

Wyjście na scenę i start - tego uczucia nigdy nie zapomnę! Spora gromadka kibiców mocno dopingujących moją osobę pozwoliła poczuć wiatr, który wiał znad Europy Środkowej w centrum Phuket.  Tak samo mocne wsparcie wszystkich osób oglądających moje filmiki z tak pięknego wyjazdu nie pozwoliły na chodźby odrobinę paniki, tuż po zejściu ze sceny, kiedy to pierwsi do mnie podeszli ci z którymi te dwa tygodnie były nie zapomniane: Marta, Adam, Istvan, Radek. Poczułem, że wszystko poszło tak, jak powinno. Teraz już tylko oczekiwanie na wyniki. Kiedy coraz to większa ilość uczestników podchodziła do mnie i gratulowała czułem że źle nie będzie, lecz dziękując chciałem poczekać do momentu ogłoszenia ostatecznej kolejności, by zbyt wcześnie się nie cieszyć.  Ktoś kiedyś powiedział mi: „Pamiętaj! Lepiej być miło zaskoczonym niż głęboko rozczarowanym …” I tak samo w tej chwili. Świętowanie owszem chętnie ale po wynikach. Poniżej kilka zdjęć z konkursu oraz filmik z wyników.

15.03.2015
Kolejny dzień to już tylko Flairowe zmagania i oczywiście równie dobre, a nawet być może lepsze występy wszystkich naszych reprezentantów. Z zwycięstwo Marka Posłusznego nad Tomkiem Małkiem w Tajlandii śmiało można powiedzieć „Polish Power” była  górą ?
5 miejsce Adama Brańczyka ze świetnym finałowym przejazdem zdecydowanie potwierdza w/w definicję polskiego stylu. Rewelacyjny start zaliczył również Radosław Sikora, niestety brak międzynarodowego doświadczenia nie pozwolił znaleźć się w gronie finalistów, lecz osobiście myślę, że po takim konkursie to wręcz ambicja rośnie, a nie zniechęca i w następnych konkursach na arenie międzynarodowej będzie tylko lepiej, tego mu życzę !!

Tajlandia! Tego nie da się opisać i opowiedzieć - to trzeba zobaczyć i poczuć…

Międzynarodowy Mistrz Azji 2015 kat. Klasyk
Janek „z Krynicy” Kachniarz

Fotorelacja