Kilka dni w Klagenfurcie i człowiek może zapomnieć o wszystkim

W dniach 10-12.08.2015 pojechaliśmy dwu osobową ekipą ja Jan Kachniarz oraz pan Piotr Dziadkowiec,  na nie zwykły konkurs barmański, organizowany przez naszego wieloletniego kolegę z Austrii  Mario Hofferera.

’’IWCC - International Worthersee Cocktail Cup 2015’’

Stephanie Sieber wraz z Dream Team’em Mario  bardzo dobrze z tym zadaniem sobie poradziła ,które było niezwykle trudne gdyż w tym roku obchodziliśmy 20-lecie tego wydarzenia. Okrągła rocznica sprawiła iż wszyscy zaproszeni zawodnicy prezentowali niezwykle wysoki i wyrównany poziom .Forma podania oraz przygotowania cocktaili znacząco różniła się od wcześniejszych edycji.  Forma serwisu daleko odbiegająca od formy klasycznej.  Prezentowanie inspiracji która  jest  fantazją uczestnika konkursu.  W tym wypadku sędziowie oceniali technikę , kategorie napoju  mieszanego oraz fantazję jak również posługiwanie się słowem mówionym . Niezwykle miło mi było kiedy dostałem zaproszenie na taki konkurs i wręcz jestem dumny że dzięki wsparciu Stowarzyszenia Polskich Barmanów oraz firmy Pinot udało mi się na nie odpowiedzieć. DZIĘKUJĘ .

Po dość ciężkiej podróży bo 10h w samochodzie sprawiło iż czuliśmy się nieco zmęczeni i ospali. Pierwszy dzień był bardzo miło spędzony a wieczorna kolacja oraz mały cocktail pozwoliły na pełny relaks i spokojny sen by na drugi dzień zmierzyć się z zawodnikami różnych zakątków świata głównie Europy łącznie było 20 zawodników z 8 krajów - Polska, Austria, Luxemburg, Dania, Słowenia, Estonia, Węgry, Irlandia, .  Startowaliśmy po trzech zawodników na raz i limit czasu to 10 minut 4 porcje. W między czasie wymieniając się mikrofonem każdy z nas powinien coś opowiedzieć o inspiracji oraz użytych produktach. Jak to było ocenione? - wyniki jeszcze nie zostały przedstawione na stronie  IWCC. Czteroosobowe jury oceniało  technicznie zawodników na stanowiskach konkursowych. Finezja barmanów oraz ich styl były niezwykle zróżnicowane mieliśmy nawet przyjemność podziwiać ‘’pana pszczołę’’ gdyż jeden z zawodników przebrał się i w ten sposób pokazywał swoją inspirację do muzyki legendarnej ABBA „ Honey, Honey. Po części konkursowej przyszedł czas na relaks w hotelowym SPA , a wieczorem główna atrakcja Gali Diner, konkurs dla naszych mentorów oraz prezydentów oficjalnie nazwany Gentelman’s League w którym barw Polski bronił pan Piotr wielkie brawa w jego stronę, gdyż po przyrządzeniu swojej kompozycji w formie flagi Austrii spotkał się z wielkimi brawami oraz uznaniem ze strony gości zgromadzonych na Sali. Podsumowując chciałbym podkreślić iż konkurs organizowany z wielkim zaangażowaniem i pasją pokazuje jak bardzo ważny jest budżet przy organizowaniu tego typu eventów . Każdemu polecam by kiedyś jeśli dostanie zaproszenie na takie wydarzenie  zrobił wszystko by tam się wybrać.  Teraz wiem że za rok na pewno się tam wybiorę. Mam nadzieję że z większą ekipą z Polski . To czego doświadczyłem teraz w Austrii nie mogę porównać z żadnym konkursem na którym byłem a kilka już ich się zebrało.

Poniżej zamieszczam link ze zdjęciami, w różnych albumach mamy wiele ciekawych zdjęć polecam obejrzeć wszystkie bardzo miłe wspomnienia…..

Z barmańskim pozdrowieniem
Janek Z Krynicy.