|
Przypuszczam, że nazwa Hofex większości czytelnikom nic nie mówi, ale dla uczestników wyprawy do Hong Kongu w składzie: Ryszard Berent (Prezydent SPB), Aleksandra
Becela, Eugeniusz Dydko i Dariusz Kosiorek (autor tekstu), zostanie na długo w pamięci. Pod nazwą to kryją się bowiem największe targi gastronomiczne w Azji, odbywające się co rok o tej porze w supernowoczesnym centrum wystawienniczym w Hong Kongu. Przy ich okazji organizuje się różne imprezy towarzyszące a wśród nich zawody barmańskie. W tym roku, kiedy to targi zorganizowano po raz 10-ty, zaproszenie na nie otrzymała także reprezentacja Polski.
Konkurs barmanów trwał trzy dni. Pierwszy - był dniem rywalizacji w stylu klasycznym w dwóch kategoriach: pre-dinner i long drink. Patronat nad tą częścią zawodów objęły firmy Absolut i
Bols. Drugi dzień, to również popisy "klasyków", tym razem pod patronatem ginu Bombay Sapphire i rumu
Bacardi, który był też składnikiem obowiązkowym receptur freestailerów podczas ostatniego dnia mistrzostw.Impreza odbywała się w centralnym punkcie hali wystawowej, dzięki czemu wśród licznie zgromadzonej widowni nie zabrakło ani wystawców ani gości odwiedzających targi. W obu kategoriach konkursu klasycznego każdy barman musiał przygotować dwie porcje napoju. Jedną w kieliszku koktajlowym a drugą w czterech kieliszkach degustacyjnych, równo, bez dolewania. Technika wykonania była surowo oceniana. Jako pierwsza z reprezentacji Polski startowała Ola
Becela. Wyróżniała się spośród innych uczestników wzorowym sposobem przygotowania drinków wynikającym z dużego doświadczenia zawodowego. Aż miło było popatrzeć na płynność jej ruchów, wykonywanych zawsze we właściwej kolejności. Niewiele zabrakło jej do zajęcia pierwszego miejsca, które ostatecznie przypadło australijskiemu barmanowi Loyowi
Katadze. Jak się później okazało start Oli był przedsmakiem wielkiego sukcesu reprezentacji SPB
Następnego dnia w szranki stanął Darek Kosiorek, znany z wzorowej techniki, ale tym razem udało mu się znaleźć wspólny mianownik zarówno dla techniki jak i smaku drinków, co przełożyło się na ... Tak, tak... na pierwsze miejsce w konkursie. Tytuł mistrza powędrował w jego ręce. Po ogłoszeniu wyników w obozie polskim zapanowała wielka radość. Inne ekipy gratulowały nam sukcesów i jednogłośnie uznały reprezentację SPB za najlepiej przygotowaną do konkursu.
Trzeci dzień to zmagania barmanów stylu wolnego. Główną
atrakcją całej trzydniowej imprezy okazały się
pokazy w wykonaniu byłego Mistrza Świata w stylu
dowolnym Eugeniusz Dytko, które wzbudzały ogromne
uznanie zarówno publiczności jak i barmanów ze
wszystkich stron świata. Po zakończeniu występu
długo rozdawał autografy.
Konkurs zainteresował nawet przedstawicieli polskiej
dyplomacji w Hong Kongu. Występom barmanów przyglądał
się Konsul Handlowy RP, który nie krył zadowolenia
z naszych osiągnięć.
Wieczory, zaplanowane przez gospodarzy - miejscowe
stowarzyszenia barmanów (HKBA), któremu przewodzi Neil Wong,
upłynęły nam na wycieczkach w różne
charakterystyczne dla Hong Kongu miejsca. Pewne jest, ze targi
HOFEX 2004 na długo pozostaną w pamięci
reprezentacji polskich barmanów, a przez Darka Kosiorka
szczególnie zapamiętany będzie 11 lutego. Mimo męczącego
kilkunastogodzinnego lotu do Polski, uśmiech gościł
na naszych twarzach przez całą podróż. Tym
występem SPB udowodniło swoją silną pozycję
na świecie.
Z barmańskimi pozdrowieniami,
Darek Kosiorek
Informacje o konkursie (PDF; english):
https://www.hofex.com/hofex/images/pdf_event02.pdf
|